Przyglądając się trybunom na piłkarskim stadionie już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że duża część fanów ubrana jest dokładnie tak jak piłkarze. Istnieją co prawda zorganizowane grupy kibiców, fan kluby, organizacje i stowarzyszenia, które wydają własne gadżety opatrzone własnymi logo czy symbolami (przy czym barwy zostają najczęściej te same), jednakże znakomita większość piłkarskich kibiców identyfikuje się w większym stopniu właśnie z drużyną (a mniej z grupami fanatyków), stąd chce być ubrana tak jak zawodnicy. Oto przyczyna sukcesu koszulek piłkarskich. Są one najlepszym przykładem przynależności, a czasem nawet dowodem wierności, wskaźnikiem przywiązania kibica do klubu. Koszulki, w których piłkarze wychodzą na mecze w dobie obecnego rozwoju technologicznego daleko odbiegają od "koszulek" jakie znamliśmy. Mikrodziurki, wywietrzniki, systemy odprowadzania potu, trzymania ciepła, materiał antystatyczny, przylegający do ciała, zapobiegający szarpaniu trykotu...

Marka Adidas była bezspornym liderem rynku koszulkowego i zarazem prekursorem intrygującej kolorystyki, wzornictwa. Z biegiem lat dogoniła czołówkę firma Nike, która obecnie ubiera znacznie więcej drużyn, choć trzeba zauważyć, że nie wyróżnia się raczej unikatowymi modelami. Na pewno jednak mocno do przodu posunęła się technologia. ClimaCool, DriFit, USP (ta ostatnia to dzieło Pumy) to już nazwy rozpoznawalne nie tylko wśród zawodników, ale i kibiców. Dzieje się tak dlatego, że o ile strój dla fanów nie wymaga najwyższej przewiewności to fani domagają się, by oferowane im repliki koszulek meczowych nie odbiegały jakością od wersji zawodniczych! Koszulka klubowa to skarb i jako ubiór "dwunastego zawodnika" nie może być gorsza od t-shirtu noszonego przez jedenastkę na boisku!